Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tarta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tarta. Pokaż wszystkie posty
Tarta ze szpinakiem

Tarta ze szpinakiem

Tak! Nareszcie! Udało mi się ciasto na tartę. Dla mnie idealne. Lekko się ugniata, jest elastyczne, ładnie się piecze i co najważniejsze jest przepyszne. Tarty uwielbiam. Tak prosto się je robi, a na dodatek możemy je zjeść z czymkolwiek. Jeśli mamy tylko kilka składników w lodówce zawsze cos możemy wyczarować. Dziś przepis na tartę ze szpinakiem. A już niedługo kolejne.


Ciasto:

1,5 szklanki mąki
0,5 szklanki wody
100 g masła
łyżeczka soli 



Mąkę przesiewamy na stolnicę lub do misy miksera, dodajemy posiekane masło i sól. Wyrabiamy delikatnie dodając wody. Gotowe ciasto możemy odstawić na moment by odpoczęło przez 15 min. Po tym czasie ciasto należy rozwałkować, nałożyć na formę do tarty. Delikatnie nakłuwamy widelcem ciasto i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na 15 minut. 

Lekko upieczone ciasto wyjmujemy. Przykrywamy papierem do pieczenia i obciążamy groszkami do pieczenia (jak na zdjęciu - groszki można zastąpić zwykłą fasolą, jest lżejsza więc potrzeba jej więcej niż groszków) i pieczemy przez 15 minut. Zdejmujemy groszki i papier z tarty i pieczemy jeszcze około 5 min do momentu zarumienienia się ciasta. 


Tarta:

szpinak liście (mrożony)
1 cebula
pomidor
ser feta
1 jajko
mała śmietanka 18%
sól, pieprz, 
2 ząbki czosnku

Cebulę kroimy drobno i delikatnie rumienimy na odrobinie oliwy w rondlu. Dodajemy szpinak i lekko dusimy na małym ogniu. Dodajemy sól i pieprz do smaku, wyciskamy czosnek. Odstawiamy do ostygnięcia. Dodajemy pokruszony ser feta i lekko mieszamy. 



Wyciągamy tartę z piekarnika. Nakładamy nadzienie ze szpinaku. W miseczce mieszamy śmietankę z jajkiem i wylewamy na szpinak. Na koniec układamy pokrojonego pomidora. 

Zapiekamy tartę przez około 15 minut w nagrzanym piekarniku.

Smacznego





Mini tarty z owocami na kremie limonkowym

Mini tarty z owocami na kremie limonkowym

Owoce najlepiej smakują prosto z krzaka lub z gałęzi. Niestety mieszkając w mieście jestem pozbawiona tej przyjemności. A nawej jakbym chciała udawać szpaka na czereśni byłoby to co najmniej niemożliwe z powodu braku takowych drzew w okolicy. Zostają place, na których za opłatą można upolować kilka gramów lata. A potem należy to tylko wykorzystać w kuchni. 


Ciasto:

1, 5 szklanki mąki pszennej
1/4 szklanki cukru pudru
1 jajko
2 łyżki śmietany
1 łyżka kakao
1/3 kostki masła

Masa:

250 g serka mascarpone
1 limonka (sok i otarta skórka)
2 łyżki mleka
1 łyżka cukru pudru

owoce - małe, dowolne

Składniki na 6 sztuk ciasteczek (8cm średnicy)



Mąkę przesiewamy z cukrem pudrem i kakao. Dodajemy jajko, zimne masło i śmietanę. Zarabiamy ciasto i odstawiamy do wychłodzenia przez około pół godziny. Jeśli ciasto jest za rzadkie, dodajemy mąkę.

Ciasto wyciągamy z lodówki i rozwałkowujemy. Nakładamy na foremki (talaterki, foremki na babeczki - do wyboru) i mocno ugniatamy brzegi. Spód przebijamy kilkakrotnie widelcem. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez około 15 minut. 

Serek mascarpone mieszamy z mlekiem, przesianym cukrem pudrem. Na koniec dodajemy otartą skórkę z limonki i sok. Mieszamy. Ostudzone blaty wykładamy gotową masą i najkładamy na nie owoce. Ilość wg uznania. 




Copyright © 2014 Jem... Jemy! , Blogger